Chcesz spełnić swoje marzenia? Czy to na prawdę takie skomplikowane? Uwierz mi, że wcale nie. Mam dopiero 17 lat, ale przez rok dowiedziałam się sporo rzeczy i zgarnęłam masę informacji. Chciałabym się podzielić z wami chociaż ich kawałkiem. Rady, które przedstawiam, są to rady specjalistów :)
1. Do roboty!
Nie możesz ciągle czytać jak coś robić, musisz w końcu wprowadzić to w życie. Nigdy się nic nie zadzieje, gdy będziesz tylko czytał. Co z tego, że wiem jak biegać, jak nie biegam, co z tego że wiem jak śpiewać, a nie śpiewam? Zrób coś wreszcie! Pokaż sobie, że stać Cię na to, że potrafisz wszystko. Wprowadź w życie swoją wiedzę! Wykorzystaj ją! Wyobrażasz sobie hm. załóżmy Bill'a Gates'a, który ogląda tylko filmy o Bruce Lee, słucha jego rad i siedzi. Po prostu siedzi i słucha. Nic więcej. No niemożliwe, taki gościu by nic nie osiągnął. Pamiętaj, patrzenie nic Ci nie da :)
2. Może za dużo tej rozrywki?
Co robisz rano? Czytasz gazetę, oglądasz telewizje. Co robisz w szkole, pracy? Sprawdzasz Facebook'a, udajesz że słuchasz, śpisz.. A co po? Oglądasz telewizję. Jesz. Patrzysz się w okno. Siedzisz na Facebook'u. Śpisz. Odpoczywasz. Czytasz romans, który nic nie wprowadza w twoje życie. Ciągle robisz coś bezsensownego. Może czas z tym skończyć? Śpij max. 8 godzin. Na rozrywkę i odpoczynek poświęć 2, godziny. Dzięki temu zaoszczędzisz 14 godzin. To na prawdę dużo! Załóżmy że pracujesz 8 godzin. Tym sposobem zostaje Ci 6 godzin. Co możesz zrobić w 6 godzin? Miesięcznie to wychodzi 180, a w rok 2190 godzin. W tym czasie opanował byś podstawy karate, nauczył byś się angielskiego i przeczytał 100 książek. Ale nie.. Lepiej jest się obijać.
Arnold Schwarzenegger opowiadał, że najważniejsza jest ciężka praca. Gdy był młodym chłopakiem, ojciec wysłał go do wojska. Ćwiczył tam cały dzień. Wieczorem mieli czas na odpoczynek. Arnold sobie na to nie pozwolił. Wszyscy towarzysze padali od razu na łózka. A chodź Arnold był tak samo zmęczony, ćwiczył dalej. Co osiągnął? Spełnił swoje marzenie- został jednym z lepszych kulturystów, później dobrym aktorem. Wyobrażasz sobie miliardera leżącego na kanapie? Johny'ego Deep'a, który odegrał kawałek sceny i idzie na odpoczynek? To pytanie zostawiam już dla Ciebie :)
3.Znajdź cel; marzenie i do tego dąż.
Brian Tracy mówił, że gdy ludzie mają jasno określony cel są bardziej zdeterminowani i nie poddają się tak łatwo. Więc jeśli załóżmy chcesz przyjść do domu i zjeść kanapkę, zrobisz to. Jeśli chcesz jechać do Paryża, też to zrobisz. Po prostu gdy rano wstajesz musisz powiedzieć sobie: "Niedługo pojadę do Paryża!", Nie: "Nienawidzę tej pracy, nie chce mi się do niej iść". Hm.. albo szukasz pracy sprzątaczki- znajdziesz ją. Jednak możesz szukać też pracy prawnika- też znajdziesz. Oczywiście pamiętając przy tym, że musisz dążyć do spełnienia wymagań. Ale co to dla ciebie ;) Możesz przecież przenosić góry.
Pamiętaj jednak, żeby twoje cele wzajemnie siebie nie niwelowały. Muszą do siebie pasować. Nie możesz być bokserem i księdzem. To by było komiczne: "Pamiętajcie, żeby nie używać przemocy!" Nie marz też o byciu Sumo z wagą 47kg :>
4. Ogarnij myśli
Ciągle o czymś myślimy. Gośka mnie dzisiaj obraziła. Co robimy przez resztę dnia? Myślimy jaka to ona nie jest zła. Dochodzi wieczór- 20 ripost w zanadrzu. Może warto w końcu zacząć myśleć o swoim sukcesie, tym co jest na prawdę ważne? Może musimy poświecić godzinę, usiąść i wszystko sobie wytłumaczyć: nasze obawy, lęki, nadzieję. Może potrzebujemy porozmawiać i uświadomić samemu sobie, co jest na prawdę nam potrzebne, pomyśleć o marzeniach...
5. Nie wprowadzaj ograniczeń
"Jeśli sądzisz, że potrafisz to masz rację. Jeśli sądzisz, że nie potrafisz – również masz rację.". To zdanie zmieniło moje życie. W sumie, to zmieniło życie tysiącom ludzi. Dzisiaj ćwiczyłam, nie miałam już siły, to było dla mnie za trudne. Jednak powiedziałam sobie, że dam radę. No i udało się. Na prawdę. 2 wyrazy zniszczyły osłabienie. Pamiętam jak kiedyś chciałam ćwiczyć i po 30 minutach powiedziałam, że to dla mnie za trudne i zrezygnowałam. Jestem pewna, że gdybym powiedziała "dasz radę!", pojawiły by się pokłady energii. Sama wprowadziłam jakieś głupie ograniczenie.. No i po co to było? Po co siebie dołować?
6.Nie warto starać się o słabe marzenia
Nie marz, żeby wrócić do domu i pograć na komputerze. Marz o ćwiczeniach, uczeniu się, czytaniu.. Dlaczego chcesz być pielęgniarką? Możesz być lekarzem! No chyba, że wolisz. Jednak zapewniam, im większe marzenie, tym większa satysfakcja jego spełnienia."Pamiętaj o czym marzysz, bo Ci się spełni"
7. Usamodzielnij się
Nie możesz ciągle polegać na mężu, rodzicach.. Zrób coś w końcu sam! 'Dzisiaj nie muszę pracować. Jak nie będę miał co jeść pójdę na obiad do mamy.' Dojrzej wreszcie i zacznij za siebie odpowiadać. Nie możesz być ciągle na kimś polegać. Postaraj się usamodzielnić. Co jeśli twoje 'źródło dochodów' będzie miało kryzys?
8.Wypisz swoje marzenia
Wywieś je np. obok łóżka. Wstając będziesz widział je, a powoli się do nich przyzwyczaisz. Staną się dla Ciebie normalne. Gdy będziesz miał szansę je spełnić- zrobisz to bez problemu. Może chcesz schudnąć? Napisz na lodówce coś motywującego. Możesz także zmienić sobie tapetę na taką, gdzie będziesz widział swoje marzenie, wklej siebie :)
[H] Na jednej z uczelni spytano uczniów czy mają wypisane swoje cele- tylko 3% zgromadzonych ludzi podniosło ręce. Po latach zbadano ich znowu. Okazało się, że te 3% mają znacznie większe zarobki.
[H] Jim Carrey napisał kiedyś na kartce 10mln. Kartkę włożył do portfela. Za każdym razem ją liczył. 3 lata później zaoferowali mu równo 10mln za rolę.
9.Wyobrażaj sobie spełnionego siebie
Zamiast myśleć o tym, jak wkurzył Cię kolega, pomyśl o swoim marzeniu. Załóżmy, że chcesz mieszkać nad morzem- wyobraź sobie siebie siedzącego na swoim balkonie i patrzącego w głębokie morze. To naprawdę dobry sposób.
10. Nie mów obcym o swoich planach
Ludzie mają tendencje do krytykowania. Zazwyczaj jeden chce być lepszy od drugiego. Dlatego nie mów mu o swoich marzeniach. Jeśli 5 osób przekona Cię, że Ci się nie uda, to nic. Jednak jeżeli zrobi to 50- zaczniesz zastanawiać się nad swoją porażką. Oczywiście, możesz powiedzieć rodzicom, chłopakowi, czy zaufanym przyjaciołom.
I pamiętaj, nie jesteś tym, jakim Cię opisują, tylko tym, jakim sam siebie opisujesz :)